środa, 28 listopada 2012

Zielona herbata



Witajcie Dziewczynki!


Dziiisiaj mam dla Was drugą porcję moich japońskich inspiracji w związku z zabawą u Domi. :) Nie wiedziałam za co by się tutaj zabrać i do głowy wpadł mi dwie myśli - zielona herbata i zielarka. Postanowiłam więc stworzyć zielarkę popijającą zieloną herbatę i tak oto makijaż nabrał zieleni... ;)



Dodatkowo odgrzebałam moją starą paletę z Sephory, którą wspominam dobrze tylko przez wgląd na fakt, iż była wymarzonym prezentem... Poza różami i kilkoma cieniami reszta jest koszmarnej pigmentacji. Jasne cienie to zupełne nieporozumienie i powiem Wam, że ta przygoda z marką Sephora sprzed dobrych kilku lat temu nadal budzi we mnie jakiś brak zaufania do ich produktów... 





Kosmetyki:

  • podkład L'oreal True Match Golden Ivory,
  • korektor L'oreal Touche Magique,
  • puder Bourjouis Healthy Mix 53,
  • róż ze wspomnianej wyżej palety Sephory,
  • Sleek Curacao,
  • cytrynowy cień z paletki no name,
  • biały mat MIYO,
  • czarna kredka no name,
  • tusz Essence I Love Extreme,
  • szminka L'oreal Neonic Orange,



Pozdrawiam! :)

16 komentarzy:

  1. swietne brwii i nawet to ze takie ciemne i tak super;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. :)
      Od czasów, gdy wróciłam do naturalnego koloru włosów nie korzystałam z czerni na brwi, ale dawniej jako czarnulec często je ją podkreślałam.

      Usuń
  2. Ostatnie zdjęcie jest fantastyczne i idealnie nawiązuje do zielonej herbaty ;-))
    A ten puder z Bourjouis jest dobry? Zastanawiałam się jakiś czas temu nad jego kupnem i w sumie już sama nie wiem czy warto czy lepiej poszukać czegoś innego...
    Pozdrawiam :-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Co do pudru z burżuja - ja go lubię i dla mnie dobrze wykańcza makijaż, ale mam skórę normalną do suchej więc nie wiem jak sprawdzi się przy innej ( chociaż wydaje mi się, że Ty nie masz z tym problemu, a wnioskuje to po ostatnim wpisie o tym tłustym kremie ;) dlatego myślę, że mógłby Ci przypaść do gustu ).
      Poza tym tak samo jak podkład pięęęknie pachnie.
      Ja jestem z niego zadowolona, nawet kupiłam zapasowy egzemplarz w trakcie szalonych dni w Rossim... :)

      Usuń
  3. Świetnie! Nawet herbatka się znalazła.
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Brwi jak u Gejszy. Ładnie.
    Co powiesz na obserwację?

    OdpowiedzUsuń
  5. właśnie mi się to z ziołami skojarzyło. fajny pomysł :) usta mi się z gejszą kojarzą ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że skojarzenia są zgodne z moja myślą przewodnią. :)
      W sumie faktycznie usta są chyba przez kolor trochę gejszowate - czyli stworzyłam mały japoński misz-masz... ;)

      Usuń
  6. bardzo fajnie wykonany makijaz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa interpretacja i ładnie wycieniowane oko. Zmieniłabym kolor brwi na odrobinę subtelniejszy, ale to tylko moje "widzimisię". ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz bardzo ładne rysy twarzy! makijaż jak zwykle w Twoim wykonaniu genialny!

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowity makijaż a także twoja uroda,tylko pozazdrościć ;)Fajny blog ;D Obserwujemy?Zapraszam do mnie http://julunia148.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  10. wygląda świetnie szczególnie przy otwartym oku:) a brwi zrobione idealnie do makijażu:)

    OdpowiedzUsuń