środa, 29 sierpnia 2012

błyszczący kącik.

Witajcie Dziewczyny!





Tytuł ma się tak samo do makijażu, jak i mojego obecnego nastroju...

Wczoraj skarżyłam się Wam na kradzież mojego kota i chyba dopiero dziś dotarło do mnie, że faktycznie go nie ma i raczej już nigdy nie będzie. I chociaż moja kocica pocieszyła mnie nowym 'narybkiem' to czuje się rozdarta i szczerze mówiąc jest mi po prostu smutno.
Chciałam oderwać myśli oglądając film i repertuar wybrałam sobie wprost brawurowo sięgając po 'ukamienowanie Sorayi M.', który trudną tematyką spowodował kolejne iskrzenie kącików... ( Szczerze polecam Wam ten film, poszerza horyzonty, opowiada prawdziwą historię i szokuje, że ukamienowanie nadal stanowi karę w wielu miejscach na świecie. )
Ostatecznie sięgnęłam po pędzle i oto efekty.







Kosmetyki, których użyłam:

  • podkład Bell Skin Correction System odcień Cappucino zmieszany z Affinitone Sand Beige ( jak większość z Was ruszyłam na Biedronkowe polowanie i z czystej ciekawości za kolosalną sumę 5 zł kupiłam ten podkład... ;) )
  • puder Hean Illumination w kolorze brzoskwini
  • róż Virtual 02
  • bronzer MF
  • kredki brązowa i czarna MIYO,
  • cienie Sleek Curacao
  • złoty cień w kremie Virtual,
  • tusz Miss Sporty Pump Up Lash
  • błyszczyk Bell Air Flow 






A żebyście nie myślały, że jestem tylko narzekającą sztywniarą...
'tapetowanie' w wersji zdystansowanej... ;)



Ps. a tak wygląda mój kotek pocieszacz. Wykapana panda! 


10 komentarzy:

  1. łał! takie połączenie kolorów! Mega!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładnie,a Ty jesteś śliczna ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo ładny makijaż:) mam nadzieje, że akcja z zaginionym kotkiem jednak skończy się dobrze, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny makijaż :) i Ty piękna:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Przepiękny makijaż!
    Śliczny kiciuś ;*

    OdpowiedzUsuń
  6. kochana zapraszam do mnie na konkurs makijazu baner znajdziesz po prawej str:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie mogę sie napatrzeć na Ciebie :) i makijaże naprawde nie są od takie zwyczajne każdy ma coś w sobie :) cieszę się że do Ciebie zajrzałam :)

    OdpowiedzUsuń